Bajgle z pastą z sera i suszonych pomidorów

To chyba jest już tajemnicą poliszynela, że kocham bajgle. Pamiętam mój pierwszy raz, na przystanku w Jerozolimie w drodze do Tel- Awiwu. Bajgiel ze śmietanowym serkiem i warzywami. Absolutna miłość od pierwszego kęsa. Wróciłam do Polski ze wspomnieniem tego rewelacyjnego smaku. I choć Izrael bardzo mi się podobał, to najbardziej w moim sercu wyrył się bajgiel:). (No może jeszcze kaplica groty mlecznej, mnie zafascynowała, ale to już inna bajka). 

Długo szukałam idealnego bajgla, ale przyznam szczerze, że w różnych bajglarniach jeszcze nie odnalazłam tego czegoś… Albo pieczywo jest nie takie, albo okład. Postanowiłam więc sama rozpocząć przygodę z bajglami. I tak zaczyna się moja podróż w poszukiwaniu idealnego przepisu.

Składniki (na 12 bajgli):

  • 450g mąki chlebowej ( ja takiej nie miałam, więc skorzystałam z pszennej typ 650)
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 7 g suszonych drożdzy instant (jedno małe opakowanie)
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka płynnego miodu
  • 2 łyżeczki oleju słonecznikowego
  • 200 ml wody
Składniki na pastę z sera i suszonych pomidorów:
  • suszone pomidory z zalewy – 10-15 sztuk
  • mascarpone – 2 łyżki
  • biały ser śmietankowy – 3 łyżki
  • sól, pieprz
  • ewentualnie można dodać marynowaną paprykę albo oliwki albo kapary czy co nam przyjdzie do głowy
Przesiewamy w misce mąkę, dodajemy do niej sól i drożdże. Robimy w środku zagłębienie, Ucieramy 2 jajka z olejem i wlewamy do mąki. Dodajemy wodę i nie zrażając się lepiącymi się łapkami urabiamy ciasto. Blat posypujemy mąką i zagniatamy do osiągnięcia w miarę jednolitej masy – parę minut. Wkładamy ciasto do miski, przykrywamy szmatką i odkładamy do ciepłego miejsca na 40 minut – ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jeszcze raz zagniatamy chwilę ciasto. Dzielimy je na 12 kawałków. Z każdego kawałka rolujemy wałek o długości nie krótszej niż 20 cm (ja nie mam miary w oczach, więc robiłam to z linijką:D) Tworzymy z wałka pierścień, czyli nasz bajgiel. Końce zwilżamy wodą żeby łatwiej było zamknąć okrąg. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni celcjusza. Bajgle ukłdamy na blasze, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 20 minut. Potem smarujemy bajgle roztrzepanym jajkiem i pieczemy 14-15 minut do przyrumienienia.
Można (ja tego nie zrobiłam) po 20 minutach leżakowania, na 20 sekund wrzucić bajgle do wrzątku.

 

Ja podałam bajgle z pastą z sera i suszonych pomidorów (bo miałam takie składniki w domu, ale bajgiel dobry będzie z każdym waszym pomysłem)
Pomidory kroimy w kostkę dodajemy sery, doprawiamy solą i pieprzem i już:).

 

Czy ten przepis będzie moim ideałem? – nie. Niemniej, zasmakował. Jest na pewno bardzo sycący, więc spokojnie można się najeść 1-2 bajglami. Właśnie dlatego szukam dalej, chcę lżejszego bajgla. Ale na dobry początek przygody, polecam!
Przepis pochodzi z książki Pieczone przysmaki pod redakcją Jacka Fronczaka.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sałatka ryżowa z brzoskwinią i wędzonym kurczakiem

Problem z sałatkami ryżowymi, do tego tymi z dodatkiem sosów majonezowych lub jogurtowych jest taki, że najczęściej ich smak jest...

Zamknij