Ravioli z ricottą i bazylią

Ravioli z ricottą i bazylią

Tak, to znowu jest rodzaj potrawy, którą lubię najbardziej – znane wszystkim składniki połączone w prosty i niewymyślny sposób, który jednak daje tak pyszny efekt, że człowiek nie może oderwać się od talerza :)

Przede wszystkim bardzo fajne jest samo ciasto na pierogi – wymagające minimalnej ilości składników, bo aż dwóch, nie licząc soli Ciasto jest przy tym zwarte i dosyć twarde, dzięki czemu się nie rozgotowuje za bardzo, a takie właśnie preferuję.

Same pierożki, jeszcze bez sosu, tak mi smakowały, że generalnie byłam najedzona na długo przed tym, zanim faktycznie podałam obiad (no bo przecież trzeba było sprawdzić czy ich smak nie zmienia się po 5 minutach od wyjęcia z wody, i po 10, i po 30, i… ;)).

Po czym okazało się, że sos pomidorowy stanowił idealne uzupełnienie i tym sposobem byłam tego dnia objedzona do granic możliwości ;) Niestety często tak mam, gdy chodzi o potrawy mączno – makaronowe :)

Polecam :)

Ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej (użyłam 550)
  • 3 duże jajka, rozbełtane
  • ½ – 1 łyżeczka soli

W dużej misce mieszamy razem mąkę, jajka i sól. Gdy ciasto w miarę się połączy, przekładamy na blat lekko oprószony mąką i zagniatami do momentu, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Jeśli ciasto będzie się kruszyć i nie będzie chciało się połączyć w jednolitą masę, możemy dodać odrobinę wody, ale nie za dużo (najlepiej po jednej łyżce na raz). Gdy ciasto będzie zagniecione, owiń je folią i włóż do lodówki na ok. godzinę.

Farsz:

  • 1 opakowanie serka risotta (250 g)
  • ¾ szklanki świeżo startego parmezanu
  • 1 żółtko
  • ½ szklanki świeżej bazylii, posiekanej
  • ½ łyżeczki soli
  • pieprz do smaku

I tu nie można prościej: wszystkie składniki mieszamy, aż się połączą :)

Ciasto na ravioli wyciągamy z lodówki i rozwałkowujemy dosyć cienko na blacie oprószonym mąką. Według mnie najlepsza grubość to ok 2-3 mm, bo przy większej grubości pierożki wychodzą dosyć ciężkie.

Po rozwałkowaniu ciasta wycinamy kółka foremką (użyłam takiej do ciastek) lub szklanką o niedużej średnicy (6-7 cm). Bierzemy wycięte kółko do ręki (w miarę potrzeby możemy je jeszcze rozpłaszczyć ręcznie) i nakładamy na nie mniej więcej łyżeczkę farszu. Bierzemy kolejne kółko z ciasta, kładziemy na wierzch kółka z farszem i ręcznie zlepiamy brzegi, uważając aby nie zlepiać brzegów razem z farszem, bo wtedy jest ryzyko, że ravioli rozlepią się w czasie gotowania.

Gdy nasze ravioli są przygotowane, zagotowujemy duży garnek z wodą, dodając do niej sól i odrobinę oliwy z oliwek. Gdy woda zacznie wrzeć, wkładamy delikatnie ravioli, mieszamy od razu delikatnie, aby nie przykleiły się do dna. I tu już postępujemy jak z tradycyjnymi, polskimi pierogami, a więc czekamy do momentu, aż ravioli wypłyną na wierzch.

Podajemy np. z roztopionym masłem i świeżo startym parmezanem lub z ulubionym sosem (np. tym pomidorowym :)).

Smacznego :)

  • B.

    Moja mama szukala tego przepisu. Dzieki dziewczyny!

  • Marta

    Czy ciasto moze byc uzyte dzien pozniej.

    • http://slodkababka.pl Ola

      Jeśli będzie przechowywane w lodówce, to według mnie nie ma przeciwskazań. Tyle trzeba je wyciągnąć trochę wcześniej z lodówki, aby nie było zbyt twarde do wałkowania.

Przeczytaj poprzedni wpis:
curry
Ostry kurczak curry z sezamowym ryżem

Przepis na naprawdę szybki obiad. I wyśmienity jednocześnie. Nie wiem jak Wy, ale ja wprost kocham wszelkiego rodzaju curry. Ta...

Zamknij