Tarta z paluszkami krabowymi

Tarta z paluszkami krabowymi (surimi)

Wspomnienie hawajskiej imprezy:). Takiej tarty jeszcze nie jedliście, jeśli lubicie paluszki krabowe (które to paluszki kraba w sobie nie mają) – polecam:) Tarta ma intensywny smak, ale dla fanów ryb i owoców morza będzie zupełnie nowym doznaniem i pomysłem na zagospodarowanie tego dobra. 

Zdjęcia nie wyszły super fajnie, ale na hawajskiej imprezie się imprezuje, a nie robi zdjęcia;)

Z pozdrowieniami:)

Składniki na dużą tartę:

  • gotowe ciasto kruche lub
  • 350 g mąki
  • 175 g masła
  • 2-3 łyżki wody
  • odrobina soli

Na farsz:

  • 225 g paluszków krabowych
  • 100-120 g startego sera parmezan lub grana padano
  • 5 jajek
  • 200 ml mleka lub śmietanki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz

Schłodzone wcześniej masło kroimy na małe kawałeczki i łączymy z mąką. Rozcieramy w palcach masło z mąka, tworząc „piasek” czy też „bułkę tartą”. W każdym razie staramy się połączyć te składniki razem. Dodajemy sól, a potem wodę i łączymy tak aby ciasto zrobiło się jednolite. Odkładamy na pół h do lodówki. Włączamy piekarnik na 180 stopni.

Po pół godzine wyciągamy ciasto z lodówki i rozwałkowujemy na cienki placek którym wykładamy formę do tarty. Nakłuwamy tartę widelcem Kładziemy na wierzch papier do pieczenie i wysypujemy fasolą albo grochem. Wkładamy do piekarnika na 10-15 min. Po 15 minutach wyciągamy papier razem z obciążeniem i pieczemy jeszcze 5 min żeby ciasto nabrało koloru.

W międzyczasie przygotowujemy skladniki. Pokrojoną w drobną kostkę cebulę smażymy na oliwie. Gdy cebula się zeszkli dodajemy wyciśnięty czosnek i smażymy jeszcze 30 sekund. Paluszki lekko rozmrożone kroimy w kostkę (nie rozmrażamy ich za bardzo bo bardzo szybko się rozlatują). Do paluszków dodajemy mleko, jajko, starty ser i przesmażoną cebulę.

Gdy ciasto z piekarnika się zarumieni, wylewamy na wierzch farsz i pieczemy jeszcze przez 25 min.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Gazpacho
Gazpacho

Chciałam przygotować tą hiszpańską zupę już od jakiegoś czasu. Nigdy wcześniej jej nie jadłam, ale wyobrażałam sobie że musi być...

Zamknij