Pierogi z bobem, kozim serem i bazylią

Pierogi z bobem, serem kozim i bazylią

Bób, jak pewnie większość osób, uwielbiam w najprostszej postaci – ugotowany w osolonej wodzie :) W tej formie był u mnie w domu jedzony od zawsze. Dotychczas jedynym „innowacyjnym” sposobem podania bobu jaki znałam był ten wprowadzony przez moich rodziców, którzy zastępują ziemniaki w gęstej zupie grzybowej gotowanym bobem właśnie. 

Na pomysł, aby bób wykorzystać jako nadzienie do pierogów wpadłam przypadkiem, gdy po jednej z wizyt u rodziców przywieźliśmy woreczek bobu i kulkę gotowego ciasta na pierogi, które zostało po robieniu pierogów z jagodami. 

Przepis na ciasto na pierogi podaję za moją mamą, która robi je od wielu już lat i jest ono naprawdę godne polecenia – łatwe do rozwałkowania, elastycznie i nie za twarde. 

Do farszu, poza bobem, użyłam koziego serka i za sugestią (bardzo udaną!) mojego męża – dużej ilości świeżej bazylii. Całość uzupełniłam boczkiem (w myśl męskiej zasady, że jakieś mięso musi być ;)) – podsmażony dałam zarówno do farszu, jak i jako okrasę. 

Efekt – bardzo smaczny. Jak to określił mąż „dziwne, ale pyszne” ;) A zatem polecam :)

Ciasto na pierogi

  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • około 1/2 szklanki ciepłej wody

 Mąkę przesiewamy na stolnicę. Robimy w niej małe zagłębienie i wbijamy jajka. Nie mieszamy. Następnie wąskim strumieniem wlewamy wodę, zgarniając mąkę ręką. Zagniatamy ciasto i dobrze wyrabiamy, tak, aby ciasto było elastyczne i miękkie. Wstawiamy na chwilę (ok. pół godzinki) do lodówki.

Składniki na farsz:

  • 400 g bobu (świeżego bądź mrożonego)
  • 150 g serka koziego
  • duża garść listków świeżej bazylii
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 g boczku w kawałku
  • sól
  • pieprz
  • oliwa z oliwek (opcjonalnie)

Bób gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą, aby odrobinę przestudzić bób. Obieramy z łupinek. Obrany bób, serek kozi, czosnek przepuszczony przez praskę miksujemy w blenderze na gładką masę. Doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy drobno posiekaną bazylię. Mieszamy dokładnie.

Boczek kroimy w dosyć drobną kostkę i podsmażamy, dodając w razie potrzeby odrobinę oliwy z oliwek (jeśli boczek był bardzo chudy). Połowę boczku dodajemy do farszu i mieszamy ponownie. 

Ciasto wyciągamy z lodówki i rozwałkowujemy (można porcjami) dosyć cienko (ok. 2-3 mm). Wykrawamy kółka takiej wielkości, jakiej pierogi lubimy. Na każde kółka nakładamy farszu (ilość zależy od wielkości kółka. Następnie sklejamy pieroga dokładnie, aby farsz nie wypłynął nam podczas gotowania.

Pierogi wrzucamy do gotującej się, osolonej wody (z odrobiną oliwy z oliwek). Gotujemy do momentu, aż pierogi wypłyną na powierzchnię. Odcedzamy i wykładamy na duży talerz.

Okraszamy szczodrze pierogi pozostałym boczkiem i podajemy.

Smacznego :)

  • W sezonie…

    Bardzo fajny pomysł na pierogi! Niestety świeżego bobu coraz mniej w sklepach, mrożony jednak niewiele mu ustępuje. Kiedyś spróbuję takiego zestawienia. Pozdrawiam!

  • Basia

    Znam smak pierogów z bobem, ale nie jadłam wersji z bazylią i serkiem kozim! Zapisuję do spróbowania! Dziękuję za inspirację :-) 
    Pozdrawiam serdecznie! 

Przeczytaj poprzedni wpis:
chlebowe koszyczki
Chlebowe koszyczki z nadzieniem jajeczno kurkowym

Koszyczki chlebowe przypadły mi ostatnio do gustu. Jajek jako takich reklamować nie trzeba:)."Kurki jakie są, każdy widzi":). Zaś całość? Połączenie...

Zamknij