Paella

Paella z krewetkami i kalmarami

Od czasu do czasu nabieram ochotę na jakieś inne smaki, a już dawno nie jadłam owoców morza. Od pomyślenia do realizacji minęło jakieś 35 min, czyli czas niezbędny na szybkie zakupy w pobliskim markecie:). 

Odkryłam przy okazji tego przepisu jedną ważną kwestię. Nie znam umiaru.  Guilty. W związku z tym poniższe składniki starczą na jedzenie dla połowy plutonu… Można więc przygotować tą paelle gdy szykujemy dużą kolacje dla znajomych (przepis jest całkiem szybki), bądź należy proporcjonalnie zmniejszyć składniki.

Składniki (na ok 10 osób):

  • 400 g krewetek
  • 400 g kalmarów
  • 1 l bulionu warzywnego
  • 1 łyżeczka szafranu
  • 3 łyżki oleju czosnkowego (bądź zwykłego)
  • 3 – 4 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • 1 zielona papryka
  • 1 puszka pomidorów krojonych (400g)
  • 0,5 kg ryżu arborio (bądź innego ryżu do paelli lub risotto)
  • ostra papryka, pieprz, sól
  • 3-4 limonki

Przygotowujemy w rondlu bulion warzywny. Powinien być gorący więc może tlić się spokojnie na ogniu gdy zaczniemy zabawę z resztą składników. Na rozgrzanym oleju, na dużej głębokiej patelni smażymy cebulę i paprykę z odrobiną soli. Gdy cebula się zeszkli dodajemy wyciśnięty czosnek (jeśli lubimy czosnkowe przyprawy spokojnie można dodać go więcej na tą ilość jedzenia). Smażymy pół minuty i dodajemy pomidory z puszki. Możemy doprawić sos odrobiną ostrej papryki. Smażymy wszystko razem jakieś 5 minut i dosypujemy ryż. Posypujemy ryż szafranem, mieszamy wszystko przez jakąś minutę i zalewamy wszystko bulionem. Doprowadzamy do wrzenia a potem smażymy na średnim ogniu przez 10 minut. Dodajemy mrożone owoce morza i gotujemy przez kolejne 10 minut aż ryż wypije większość bulionu ( na zdjęciach widać jeszcze trochę sosu, ale ryż po chwili wypił wszystko do dna:)). Doprawiamy solą i pieprzem jeśli trzeba. Podajemy z limonkami do skropienia.

 

PaellaPaella Paella

  • Shinju

    Na taką ucztę to bym się chętnie wprosiła. Twoja paella wygląda obłędnie, aż chce się jeść :D Przepis zapisuję i na pewno go wypróbuję – chociaż może z połowy składników :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Faworki10
Faworki na piwie

 Z faworkami mam tak - nie jadam, nie przyrządzam i nie kupuję ich w ciągu roku. Nie lubię ich, aż tak jak...

Zamknij